Kurs wakacyjny

Latem 2023 roku, tuż po pierwszej klasie, miałyśmy niesamowitą okazję uczestniczyć w wyjątkowym letnim obozie językowym w Stanach Zjednoczonych „Dream no border”. Georgetown Preparatory School – kampus, do którego zmierzaliśmy znajdował się w stanie Maryland, niedaleko Waszyngtonu, stolicy USA. Niecały tydzień przed oficjalnym zakończeniem roku szkolnego wraz z Mikołajem, uczniem Jezuickiego Centrum Edukacji z Nowego Sącza wcześnie rano pojawiliśmy się na lotnisku w Balicach. Po pożegnaniu z rodzicami oraz naszym Ojcem Dyrektorem ks. Tomaszem Nogajem, jednocześnie przerażeni i podekscytowani wsiedliśmy do samolotu i wyruszyliśmy w naszą niezapomnianą podróż. Po ponad 11 godzinach w końcu dotarliśmy do Waszyngtonu, gdzie na lotnisku czekali już na nas opiekunowie obozu.

Każdy dzień zaczynaliśmy od śniadania o godzinie 8:00 a następnie udawaliśmy się na lekcje. Wszyscy uczniowie kursu zostali przydzieleni do grup na podstawie testów przeprowadzonych pierwszego dnia. Sprawdzały one naszą znajomość gramatyki oraz umiejętność mówienia i pisania dłuższych wypowiedzi w języku angielskim. Każda z 4 grup zajmowała swoją salę oraz realizowała w zależności od poziomu umiejętności tryb nauczania. Każda grupa miała również wyjątkowego i niesamowitego nauczyciela, z którym spędzała większość dnia. Po porannym bloku szkolnym trwającym trzy godziny szliśmy na lunch. Czas na stołówce to były wspaniale spędzone chwile, ponieważ co tydzień zmieniany był układ stolików, dzięki czemu mieliśmy okazję poznać i zaprzyjaźnić się z wszystkimi uczestnikami kursu.

Nasze zajęcia zwykle odbywały się w małych maksymalnie 10-15 osobowych grupach tylko jedne z nich odbywały się w większym gronie. Tak zwane “public speaking” miały miejsce we wspaniałej dużej sali biblioteki w towarzystwie uczniów z pozostałych grup.  Te lekcje były najbardziej wymagające ze wszystkich, jednak to one sprawiały nam najwięcej satysfakcji i powodowały największy postęp naszej edukacji języka.

Poza normalnymi lekcjami mieliśmy również możliwość rozwijać nasze umiejętności językowe na innych płaszczyznach. Do wyboru w ramach zajęć twórczych (Electives) mieliśmy takie zajęcia fakultatywne jak: kółko teatralne, kręcenie krótkiego filmu, tworzenie gry planszowej albo pisanie kroniki kursu tzw. Yearbook. Każda z tych aktywności była świetną zabawa, która pierwszorzędnie pozwalała nam na doskonalenie swoich umiejętności językowych a także poprzez wspaniałą zabawę uczyła współpracy kooperacji i pracy zespołowej.  

Po skończeniu lekcji zaplanowanych na dany dzień nadchodził czas na sport, relaks, podczas którego każdy z nas miał do wyboru wiele dyscyplin. Największą popularnością cieszyły się tenis, koszykówka, siatkówka oraz basen (szczególnie w czasie upalnych dni). Duże zainteresowanie wzbudzała również bogato wyposażona siłownia. Mniej więcej raz w tygodniu organizowane były różne turnieje sportowe, w których każdy z nas mógł wziąć udział. Po skończeniu treningu zmęczeni, ale zadowoleni mieliśmy chwilę czasu wolnego, aby następnie udać się na kolację, która zaczynała się o godzinie 18:00.

Mimo 2 bloków lekcyjnych, nie był to koniec naszej edukacji w danym dniu. Czekał nas jeszcze około półtorej godzinny “Study Hall” – czyli nauka własna i odrabianie prac domowych. 

Tuż po zakończeniu tej części zajęć płynnie przechodziliśmy do ostatniej i zarazem najprzyjemniejszej części dnia jaką był czas rekreacji. W ramach tego czasu przeznaczonego na integrację naszej międzynarodowej grupy nastolatków organizowane były różnego rodzaju aktywności. Wyjazd na mecz baseballa, wędrówka do cukierni (z przepysznymi ciasteczkami), podróż na lodowisko, czy na kręgle. Opiekunowie cały czas zapewniali nam cudowne atrakcje, często bez konieczności opuszczania przestronnego kampusu. Codziennie robiliśmy coś nowego, tworzenie autorskich koszulek, karaoke talent show to tylko niewielka część atrakcji, które dla nas przygotowali. Dzień pełen wrażeń kończyła cisza nocna około 23.00 wyjątek stanowił koniec tygodnia. Weekendy przeznaczone były na wycieczki tematyczne. Udało nam się odwiedzić między innymi: Space Museum, Annapolis, Aleksandrię, wyspę Roosevelta wspaniałą zabawę zapewnił nam park rozrywki King’s Dominion. Niezapomniane wrażenia pozostawiła wizyta w ambasadzie Polskiej.

Pomimo tego, że w letniej szkole językowej brali udział nastolatkowie z różnych stron świata w każdą niedzielę rano zawsze odbywała się Msza Święta w której dobrowolnie uczestniczyli wszyscy zarówno studenci jak i nauczyciele. Podczas całego wyjazdu panował wzajemny szacunek, tolerancja dla innych osób, różnorodnych kultur i tradycji co wprowadzało niesamowitą atmosferę.

Sześć tygodni spędzone w Georgetown są dla nas niezapomnianym przeżyciem, bezcennym i zupełnie nowym doświadczeniem, które oprócz zdobytej wiedzy i podniesienia naszej znajomości języka angielskiego umożliwiło nam poznanie mnóstwa cudownych ludzi z różnych stron świata. 

Te sześć tygodni minęły zdecydowanie za szybko. Udział w kursie „Dream no borders” to zdecydowanie najlepsza przygoda, jaką mogłyśmy przeżyć w te wakacje. To była nie tylko bardzo efektywna nauka języka angielskiego (zarówno w mowie w piśmie jak i w myśleniu po angielsku), ale także możliwość poznania nowych przyjaciół z całego świata i przede wszystkim niesamowity czas spędzony z cudownymi ludźmi.

Za to wszystko chciałybyśmy serdecznie podziękować osobom, które sprawiły, że ten kurs stał się jeszcze bardziej wyjątkowy. To dzięki nim wynosimy wartościowe lekcje oraz niesamowite wspomnienia. Dziękujemy Pani Rosicie Whitman, Pani Tarze Harte, Pani Nancy Mccarroll, Panu Ryanowi Escow i Pani Madelyn Kloske oraz wszystkim opiekunom obozowym. 

A przede wszystkim chciałybyśmy podziękować Ojcowi Tomaszowi – dyrektorowi naszego liceum oraz wszystkim sponsorom a także wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego aby ten wyjazd stał się możliwy i realny. 

DZIĘKUJEMY BARDZO!!!

Karolina Mikołajczyk (2D) & Karolina Stala (2B)