Złoty Tydzień Polskich Mistrzów Olimpijskich w Soczi

Opublikował dnia 16 Luty, 2014

Soczi_Justyna KowalczykKończy się pierwszy tydzień olimpijskich zmagań w Soczi, fantastyczny, cudowny, złoty i niezapomniany. Mistrzowskie laury, jak podkreślają Nasi bohaterowie, możliwe były dzięki wielkim wyrzeczeniom, ogromnej pracy i życzliwości najbliższych, przyjaciół i trenerów. Olimpijskie medale mają bowiem dla każdego sportowca  wyjątkową wartość.

Bardzo się cieszę ze złota Justyny Kowalczyk, Kamila Stocha i Zbigniewa Bródki. Wielki szacun, bo Nasi Mistrzowie z kulturą, nie ukrywając towarzyszących im emocji, odpowiadali na pytania dziennikarzy szczerze ciesząc się swoimi sukcesami. Pozwoliłem sobie, naprawdę wiele razy, pooglądać i posłuchać sprawozdań telewizyjnych oraz komentarzy radiowych relacjonujących wyczyny Naszych Mistrzów.  Za każdym razem kręciła mi się w oku łza i przepełniała duma. W końcu się udało, warunki dopisały, trafili z formą, udowodnili, że są wielcy i że marzenia się spełniają.

Soczi_Zbigniew_Bródka

A jak to się ma do KOSTKI? Niezwykle poruszające jest wyznanie dwunastoletniego Kamila Stocha, w którym dzieli się swoim marzeniem zdobycia olimpijskiego medalu, na który, jak sam powiedział ma jeszcze czas. To niesamowite, bo właśnie w tym tygodniu spotkałem katechetę Kamila ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem. Od razu zapytałem jaki był Kamil, jako uczeń na katechezie. O. Piotr powiedział, że Kamil miał klasę, był uczniem z wielką kulturą osobistą, emanował dobrym usposobieniem i pogodą ducha. Uświadamiam sobie, wspólnie z uczniami i pracownikami KOSTKI, że szkoła winna być miejscem nie tylko zdobywania wiedzy, ale również odkrywania i nazywania pragnień i marzeń, które rodzą się w sercu każdego młodego człowieka. W każdym uczniu, jak w każdym z nas, tkwią talenty na miarę mistrzów, pozostaje je tylko wyjawić i podjąć trud ich realizacji. Na marginesie dodam, że tuż przed feriami, rozmawiałem z jednym z uczniów o Kamilu Stochu, zastanawialiśmy się, jakby tak napisać do niego list i zaprosić go do KOSTKI. Teraz realizacja tego zamiaru urasta do rangi wielkiego wyzwania. Jestem ciekaw czy nam się uda?

Wracając do szkoły, życzę kochanym Uczniom, aby nie bali się marzyć, pragnąć i pocić, żeby w KOSTCE mieli okazję wspólnie z nauczycielami i pracownikami odkrywać dokąd ich ciągnie. Aby, tak jak św. Stanisław Kostka, Justyna Kowalczyk, Kamil Stoch, Zbigniew Bródka i inni rozpoczęli swoją przygodę stawania się mistrzami. Dziękuję też Naszym skoczkom, że dali świadectwo swojej wiary, pokazując jak można łączyć wartości duchowe z najskrytszymi marzeniami biorąc udział w Mszy św. w olimpijskiej wiosce.

o. Paweł Brożyniak SJ

O. Paweł Brożyniak SJ, dyrektor KOSTKI Publicznego Gimnazjum Jezuitów w Krakowie.