Udana integracja w Małych Pieninach

Opublikował dnia 23 Październik, 2018

Wspólne wędrowanie, podchody, śpiewy przy ognisku to najlepszy sposób na dobre poznanie się i integrację. By wspólnie rozpocząć rok w nowej szkole uczniowie klas pierwszych wraz z opiekunami:  wychowawcami  – Paniami Martą Sękowską i Sylwią Biernat, Ojcem Jerzym Filipem, przewodnikiem Panem Szymonem Tarkowskim, Panią pedagog Iwoną Pasławską – Smęder i psycholog Agnieszką Baran, wyruszyli na rajd integracyjny w Małe Pieniny.

„7 października o godzinie 7:00 wyruszyliśmy na wycieczkę integracyjną w Małe Pieniny. Znając się już od miesiąca oczekiwaliśmy intensywnych wrażeń. Swoją przygodę rozpoczęliśmy od wyjazdu kolejką ze Szczawnicy na Palenicę.  Następnie po długiej pieszej wędrówce, podziwiając malownicze górskie widoki i piękne krajobrazy, dotarliśmy do schroniska młodzieżowego „Pod Durbaszką”, gdzie czekał na nas pyszny obiad. Po nim był czas na rozwijanie współpracy klasowej podczas gry terenowej przygotowanej przez ks. Tomasza Nogaja oraz zadań przygotowanych przez naszych wychowawców.  Po południu ks. Tomasz z ks. Jerzym odprawili Mszę Świętą na tle malowniczych górskich widoków. Na koniec tego intensywnego dnia czekało na nas ognisko – wspólnie przygotowywaliśmy w zespołach klasowych małe co nieco (sałatki, koreczki, a nawet andrut), smażyliśmy kiełbaski, jedliśmy, śmialiśmy się i śpiewaliśmy piosenki. To był długi i radosny wieczór, który zakończyliśmy na dalszej integracji w podgrupach, grając w mafię, szachy, karty i rozmawiając ze sobą do późnych godzin nocnych.

Drugi dzień rajdu zaczęliśmy już o 8:00 rano wspólnym śniadaniem (a niektórzy nawet wcześniej, o 5:30 wyruszając na „Wysoką” by poszukać wschodzącego słońca, którego jednak nie znaleźli). Po posiłku udaliśmy się do pokoju aby się spakować do wyjścia w trasę powrotną. O godzinie 9:30 wyszliśmy z naszego schroniska i po wspólnym pamiątkowym zdjęciu grupowym udaliśmy się w stronę wąwozu Homole. Na początku trasy towarzyszyła nam gęsta mgła ograniczając widoczność, jednakże wraz ze schodzeniem w dół mgła robiła się coraz mniejsza. Gdy doszliśmy już do wąwozu pogoda się poprawiła, zaświeciło słońce, wszystkim podobały się krajobrazy towarzyszące nam podczas wędrowania. W połowie trasy przez wąwóz zatrzymaliśmy się na krótką przerwę. Około południa doszliśmy do autokaru którym w dobrych humorach wróciliśmy do Krakowa.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyjazdu który pomógł nam się zintegrować i lepiej się poznać. W naszej ocenie wyjazd był bardzo udany i liczymy na kolejne wspólne wypady w góry.”

Uczniowie klas pierwszych

 

Szymon Tarkowski, nauczyciel geografii

 

Agnieszka Baran, psycholog

 

Zobacz zdjęcia